niedziela, 17 lutego 2013


Rozdział 10: „Ale to…”
*Z perspektywy Natalii*
Wstałam o 10.15. Szybko wyjęłam telefon z pod poduszki, żeby napisać sms-a do Harry'ego. Chciałam mu napisać, że dzisiaj się z nim nie spotkam, ale wtedy nie pokazałabym co się dzieje kiedy ktoś „zalezie” mi za skórę.
Postanowiłam, więc mu napisać, żebyśmy spotkali się o 15.00. Szybko dostałam odpowiedź:
„ Mi pasuje. Może wpadłbym do Ciebie?”
On chce przyjść do mnie? Nie, nie mogę mu pozwolić. Jak to będzie wyglądało? Nawrzeszczę na  niego i powiem żeby wyszedł? Lepiej będzie jak ja pójdę do niego. Oczywiście nie mam ochoty tam iść, ale chociaż wtedy bez żadnych skrupułów będę mogła wyjść nie tłumacząc się. Po tych przemyśleniach odpisałam mu:
„Wolałabym przyjść do Ciebie”- Fuck wygląda to jak jakiś chory, popieprzony romans. Głupio się trochę czuję, ale w końcu to on nazwał mnie i Angelę cytuję „mega, mega nachalnymi fankami”.  Chwilę później Harry odpisał:
„Jeżeli chcesz to nie ma sprawy. Będę czekał.”
W co ja się w ogóle pakuję. Masakra. Dziś się z nim spotkam, wygarnę mu to co o nim myślę (oczywiście pominę kilka faktów takich jak to że mi się podoba itp.) i wszystko wróci do normy. Wszystko będzie jak dawniej zanim ich poznałam. Mam nadzieję, że tak będzie. Nie chcę cierpieć przez jakiegoś debila, który nie myśli o czyichś uczuciach. Nie pozwolę sobą pomiatać jak jakimś śmieciem.
Dobra dosyć tych wywodów na jego temat. Nie chcę popaść w depresję czy coś podobnego.
Po 10 minutach wstałam i poszłam się umyć i ubrać.
*Z perspektywy Harrego*
Od wczorajszego wieczoru kiedy Natalia napisała że chce się ze mną spotkać cały czas się uśmiechałem. Byłem szczęśliwy. Cieszyłem się jak głupi do sera.  Podobała mi się Natalia, a każdy sms od niej sprawiał, że byłem najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi.  Chciałem żeby była moją dziewczyną, żeby była tylko moja. Lecz nie chciałem nic popsuć, bo bardzo ją lubiłem. Jeszcze żadna dziewczyna tak na mnie nie działała. No cóż, widać że to nie zauroczenie. Po prostu się zakochałem. Co zrobić, ale jak to mówią serce nie sługa. Byłem tak zakochany jak nigdy. Nie przeczuwałem jak sprawy mogą się potoczyć., ale wracając do teraźniejszości. Kiedy wstałem poszedłem do kuchni. Tam spotkałem resztę chłopaków i od razu się zaczęło:
- No witaj kochasiu.- powiedział Niall.
- O co Wam chodzi?-  zapytałem.
- No jak to o co? To nie my do 1.00 w nocy siedzimy i oglądamy zdjęcia dziewczyny, która nam się podoba. No i nie umawiamy się na spotkania.- Ciągnął dalej blondynek.
- Podsłuchujecie?- zapytałem wkurzony.
- Nieeee.- przedrzeźniał się Louis. Zmierzyłem mojego przyjaciela wzorkiem- Dobra, dobra. My już swoje wiemy.- Dokończył.
-A tak zmieniając  temat. Na kiedy się umówiłeś z Natalią?- zapytał dotychczas opanowany Liam.
- Na dziś. O 15.00 przyjdzie.- Powiedziałem, wypiąłem klatę i szeroko się uśmiechnąłem.
-A Angela też przyjdzie?- Zapytał zaciekawiony Niall.
- Chyba nie. Natalia w każdym bądź razie nic mi nie napisała żeby brała ze sobą Angel.
-Ahaaa…- Powiedział Nialler i momentalnie posmutniał.
- Nie martw się jeszcze nie raz przyjdzie- Powiedziałem, a chłopak lekko się rozpromienił.- Dobra chłopaki. Ja idę trochę na miasto.
-Okey.- Powiedzieli chórkiem.

Kiedy wyszedłem z domu nic się nie stało. Żadnych fanów, fotoreporterów. Poszedłem do parku i usiadłem na ławce. Wtedy się zaczęło. Dobiegł do mnie tłum nastolatek. Rozdałem autografy i odpowiedziałem na kilka pytań. Kiedy wracałem spotkałem osobę, której miałem nadzieje nigdy nie spotkać.
-O Harruś!- krzyknęła do mnie dziewczyna.
-Hej- powiedziałem od niechcenia. Była to moja eks dziewczyna, która jak się okazało rok temu przeprowadziła się do Polski. Zaczęła gadać o tym jak to za mną tęskniła i w ogóle. Kiedy powiedziałem, że muszę iść zrobiła coś czego się nie spodziewałem. Mianowicie pocałowała mnie. Oczywiście ktoś zrobił nam zdjęcie. Kiedy się ode mnie odkleiła powiedziała cześć, pomachała mi i poszła dalej jak gdyby nigdy nic.
Kiedy wróciłem do domu opowiedziałem chłopakom co się stało. Oni nie mogli w to uwierzyć, że ta wywłoka znów się mnie uczepiła. Martwiłem się też tym co pomyśli Natalia, gdy zobaczy te zdjęcia w Internecie. Nie chciałem, żeby pomyślała, że staram się o jej względy a na boku mam inną.  Postanowiłem pójść do swojego pokoju i wejść na neta. To co zobaczyłem… Wkurzyłem się na maxa. Było tam zdjęcie moje i Britney, która mnie całuje. Pod fotką był podpis:
„Czy Harry Styles w Polsce znalazł dziewczynę?”
Pokazałem to zdjęcie chłopakom. Byli tak samo wkurzeni jak ja.
Około 14.30 postanowiłem zrobić coś do jedzenia.
*Z perspektywy Natalii*
Bałam się tego dnia jak cholera. Kiedy ubrałam się poszłam zjeść śniadanie. Poszłam do salonu i włączyłam telewizje. Obejrzałam jakieś 3 chore seriale i poszłam do pokoju się przebrać. Wybrałam czarne rurki, białą bluzkę z jakimiś napisami i czarny sweterek i zrobiłam lekki makijaż. Potem włączyłam laptopa i weszłam na jakiś profil plotkarski. To co zobaczyłam strasznie zabolało. Było tam zdjęcie na którym Harry całuje się z jakąś dziewczyną, a pod nim podpis:
„ Czy Harry Styles w Polsce znalazł dziewczynę?”
Tego było za wiele. Nie był moim chłopakiem, ale najpierw zapewniał mnie o tym jak mu się podobam i w ogóle, a potem? Potem nazywa mnie i Angelę nachalnymi fankami, a na drugi dzień całuje się z jakąś wywłoką w parku.
W końcu doszła 14.30. Postanowiłam wyjść z domu. Po 30 minutach byłam na miejscu. Zadzwoniłam, a drzwi otworzył mi Louis.
- O, hej Natalia.
-Hej, jest Harry?
- Tak jest u siebie na górze.- powiedział pasiasty.
-Mogę do niego pójść?- zapytałam niepewnie.
- Tak jasne. Wchodź- wskazał gestem ręki abym weszła- Pierwsze drzwi na prawo- powiedział Lou i zaprowadził w stronę schodów.
Poszłam na górę. Podeszłam do drzwi wskazanych przez Louisa i lekko zapukałam.
- Proszę.- Powiedział Harry.
- Hej. Musimy pogadać. – powiedziałam już lekko wkurzona.
- No dobrze. Ale coś się stało?- zapytał zaniepokojony.
-Ty się jeszcze pytasz?- spojrzał na mnie z pytającą miną- Ty naprawdę jesteś taki głupi? Najpierw zapewniasz mnie jak bardzo ci się podobam i w ogóle a potem wypisujesz na twitterze że to były TYLKO jakieś mega, mega nachalne fanki?
- A co miałem powiedzieć?- zapytał zdziwiony.
- A skąd ja mam  to wiedzieć? Ty powinieneś wiedzieć. Żeby tego było jeszcze mało dzisiaj widziałam zdjęcie na którym całujesz się z jakąś wywłoką!- zaczęłam krzyczeć.
- To nie tak jak myślisz.- powiedział próbując mnie uspokoić .
- A jak!?- znowu krzyknęłam.
-Masz rację, to jest wywłoka- zaczął- ale to jest moja była. Okazało się, że przeprowadziła się do Polski rok temu. Kiedy mnie zobaczyła zaczęła nadawać o tym jak za mną tęskniła i w ogóle. A potem zaczęła mnie całować.
- Nie no super sobie to ułożyłeś. I że ja mam ci niby w to uwierzyć?!
- No raczej! Tylko, że ja tego nie wymyśliłem. To jest prawda.- powiedział tym razem podniósł trochę ton głosu.
-Taaa… jasne.
- To jak mam cię przekonać że to prawda?
- A skąd ja to mam wiedzieć! Straciłam do ciebie cały szacunek!- powiedziałam spokojniej, ale w środku we mnie aż się gotowało.
- A może tak cię przekonam?- powiedział i przysunął się do mnie chcąc mnie pocałować. Szybko wstałam a on zaraz za mną.
- Nawet nie myśl że tak mnie przekonasz!- krzyknęłam i przyłożyłam mu z otwartej dłoni.- W moich oczach nic już nie znaczysz!- Kiedy to powiedziałam spojrzałam na niego. Patrzył na mnie zdezorientowany  i trzymał się za policzek. Kiedy wychodziłam powiedziałam tylko- Więcej do mnie nie pisz i nie dzwoń.
Wybiegłam z jego pokoju trzaskając drzwiami. Kiedy doszłam do salonu od razu posypały się pytania typu: co się stało, dlaczego u was było tak głośno, pokłóciliście się?
Powiedziałam tylko:
- Jak chcecie wiedzieć to zapytajcie się swojego przyjaciela.- krzyknęłam i wybiegłam z domu trzaskając  drzwiami.- biegłam przez ulicę płacząc. To nie było na moje nerwy. Za dużo w życiu wycierpiałam.
W swoim domu byłam około 16.00
- O szybko wróciłaś- zaczął tata.
- A tak. Pokłóciłam się z Harrym ale nie chcę o tym rozmawiać.
- Dobrze jak chcesz.- powiedział i poszedł do kuchni.
Ja pobiegłam do siebie do pokoju. Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać.  Sama nie wiem dlaczego ale tak. Zaczęłam płakać. Może dlatego że w głębi serca kochałam go? Nie wiem. Tak minęła mi reszta dnia. Na siedzeniu i na użalaniu się nad sobą. Około 21.00 postanowiłam pójść się umyć. Około 21.30 położyłam się spać. Szybko zasnęłam bo miałam bardzo ciężki dzień. Przed spaniem napisałam tylko Angeli, że jutro się odezwę.


--------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie! Rozdział, który miał się pojawić wczoraj, pojawia sie dzisiaj. Wczoraj nie było mnie dlatego musiałyście na niego czekać.  Mam nadzieję, że pojawią się jakieś komentarze.Wam życzę miłego czytania, a ja mykam. Papaśki i do zobaczenia.
PS Przypominam, że jeśli chcecie to pod rozdziałem możecie zostawiać pytania do bohaterów.
Pozdrawiam, ściskam i całuję/NarryLoveForever

2 komentarze:

  1. Anonimowy2/17/2013

    I cóż ja mam napisać? Cięzki rozdział, dołujący. Ale jeszcze się ułoży, prawda? PRAWDA?!
    :D
    No nic, czekam na następne rozdzialy :D
    Werox

    OdpowiedzUsuń
  2. Ułoży się, ale jeszcze nie w najbliższych rozdziałach.

    OdpowiedzUsuń