Rozdział 12: „…Ale musisz mi pomóc…”
*Z
perspektywy Angeliki*
Kiedy
Natalia opowiedziała mi całą historię z Harrym byłam na niego wkurzona.
Powiedziała mi także o tym, że jej się podoba. Troszkę mnie wkurzyła bo nigdy o
tym nie mówiła, ale szybko mi minęło. Bawiłyśmy się świetnie. Po dłuższych
próbach dodzwonienia się Harrego do Natalii postanowiłyśmy, że zablokujemy jego
numer. Po 20 postanowiłam wrócić do domu.
Kiedy
wróciłam do domu od razu poszłam do swojego pokoju. Cieszyłam się z tych
wakacji, ale też ich się bałam. Cieszyłam się bo miałyśmy prawie na całe 2
tygodnie zostać same, ale bałam się bo było One Direction. Było w Polsce na
całe wakacje. Żeby tego było mało mieszkaliśmy bardzo blisko siebie. Niby nie
wiedzieli gdzie mieszkamy, ale mieli nasze numery. Znając ich to im wystarczy
żeby nas znaleźć, a na pewno Harremu. On miał pretekst żeby szukać Natalii.
Chciał jej za wszelką cenę wszystko wytłumaczyć. Po chwili usłyszałam telefon.
Myślałam, że to Natalia, ale myliłam się. Był to Niall. Niby nie byłam na niego
zła, ale nie miałam ochoty odbierać. Rzuciłam telefon na tapczan i usiadłam do
komputera. Postanowiłam wejść na twittera i facebooka.
*Z
perspektywy Nialla*
Siedziałem w
domu i oglądałem telewizje. Harry na
początku nie chciał nam powiedzieć o co chodziło z Natalią, lecz po dłuższych
namowach wszystko opowiedział. Później
cały czas siedział w pokoju. Wyszedł tylko raz coś zjeść. Był strasznie
przygnębiony całą tą sytuacją. Postanowiłem zadzwonić do Angeliki, bo
wiedziałem że Natalia na pewno wszystko jej opowiedziała. Dzwoniłem raz, drugi,
trzeci i nic. Przez 20 minut próbowałem się do niej dodzwonić. W końcu
odebrała.
*Rozmowa*
-Hej,
Angelika.
- O, cześć
Niall.
-Posłuchaj,
musimy porozmawiać.
- Też tak
myślę. Proszę opowiedz mi o co chodzi z Harrym i tą dziewczyną?
- Chodzi Ci
o Britney. No więc tak. 2 lata temu Harry z nią chodził. Ona od samego początku
leciała tylko na jego sławę i kasę. Ogólnie chodziła do klubów i dużo
imprezowała. Raz Harry przyłapał ją na zdradzie. Zrobił im fotki, a na drugi
dzień spotkał się z nią i jej to wszystko pokazał. Ona oczywiści się broniła.
Że to nie ona, że go naprawdę kocha i ogólnie. Harry jej uwierzył. Później
okazało się, że to była ona i, że nie był to pierwszy raz kiedy go zdradziła. W
końcu się z nią rozstał.
- No dobrze.
Ale co to ma wspólnego z tym pocałunkiem?
- No właśnie
jak przyjechaliśmy do Polski to Harry poszedł na spacer no i ta wywłoka go
niestety znalazła. Okazało się, że rok temu się tu przeprowadziła. Zaczęła go przepraszać, mówić jak za nim
tęskniła i ogólnie, a jak jej powiedział, że musi iść to ona go zaczęła
całować. Paparazzi jak paparazzi. Zaczęli im robić zdjęcia.
- Wiesz co?
Ja ci wierzę, ale żeby Natalia wybaczyła Harremu to musiałbyś jej to
opowiedzieć.
-No dobrze,
powiem jej, ale musisz mi pomóc.
- Ale jak ja
ci mam pomóc?
- Wiesz, że
jak bym do niej zadzwonił to ona nie odbierze i nie będzie chciała się spotkać
więc mam pomysł…
*Z
perspektywy Angeliki*
- Wiesz, że
jak bym do niej zadzwonił to ona nie odbierze i nie będzie chciała się spotkać
więc mam pomysł…
- Jaki?-
zapytałam zdziwiona.
- Mogłabyś
ją wyciągnąć na miasto?- odpowiedział pytaniem na pytanie.
-W sumie to
mogę. To zróbmy tak. Ja ją wyciągnę do centrum, a ty tam będziesz czekał i w
tedy jej wszystko wytłumaczysz.
- No dobrze.
A gdzie dokładnie?- zapytał.
- Zaraz Ci
wyślę adres jakiejś kafejki gdzie nikt Was nie zaczepi. Ale pamiętaj weź ze
sobą Harrego bo inaczej jej nie przekonamy.
-Dobra. To
czekam na sms-a. Pa, pa.
-Pa, pa.
*Koniec
rozmowy*
Szybko
sprawdziłam jakieś kafejki w centrum i wysłałam adres Niallowi. Była godzina
23.30 więc postanowiłam pójść się umyć. Około 24.30 zasnęłam.
-------------------------------------------------------------------------------
I jest kolejny rozdział. Wybaczcie, że długo nic nie dodawałam ale miałam karę na neta. Mam nadzieję, że przez tą dość długą nieobecność nie straciłam czytelników, o ile oczywiście jacyś są. Teraz postaram się dodawać rozdziały regularnie. Mam nadzieję, a zarazem ogromną prośbe, aby każdy kto czyta tego bloga zostawił po sb jakiś ślad. Nwm na przykład pytanie do bohaterów, link do bloga czy chociaż niech odda głos w ankiecie. I to by było na tyle z mojej strony. POzdrawiam, ściskam i całuję/ NarryLoveForever
PS Chciałabym Was gorąco zaprosić na tego bloga http://live-dreams-and-never-say-never.blogspot.com/