Rozdział 10: „Ale to…”
*Z perspektywy Natalii*
Wstałam o 10.15.
Szybko wyjęłam telefon z pod poduszki, żeby napisać sms-a do Harry'ego. Chciałam
mu napisać, że dzisiaj się z nim nie spotkam, ale wtedy nie pokazałabym co się
dzieje kiedy ktoś „zalezie” mi za skórę.
Postanowiłam, więc
mu napisać, żebyśmy spotkali się o 15.00. Szybko dostałam odpowiedź:
„ Mi pasuje. Może
wpadłbym do Ciebie?”
On chce przyjść do
mnie? Nie, nie mogę mu pozwolić. Jak to będzie wyglądało? Nawrzeszczę na niego i powiem żeby wyszedł? Lepiej będzie
jak ja pójdę do niego. Oczywiście nie mam ochoty tam iść, ale chociaż wtedy bez
żadnych skrupułów będę mogła wyjść nie tłumacząc się. Po tych przemyśleniach
odpisałam mu:
„Wolałabym przyjść
do Ciebie”- Fuck wygląda to jak jakiś chory, popieprzony romans. Głupio się
trochę czuję, ale w końcu to on nazwał mnie i Angelę cytuję „mega, mega
nachalnymi fankami”. Chwilę później
Harry odpisał:
„Jeżeli chcesz to
nie ma sprawy. Będę czekał.”
W co ja się w ogóle
pakuję. Masakra. Dziś się z nim spotkam, wygarnę mu to co o nim myślę
(oczywiście pominę kilka faktów takich jak to że mi się podoba itp.) i wszystko
wróci do normy. Wszystko będzie jak dawniej zanim ich poznałam. Mam nadzieję,
że tak będzie. Nie chcę cierpieć przez jakiegoś debila, który nie myśli o
czyichś uczuciach. Nie pozwolę sobą pomiatać jak jakimś śmieciem.
Dobra dosyć tych
wywodów na jego temat. Nie chcę popaść w depresję czy coś podobnego.
Po 10 minutach
wstałam i poszłam się umyć i ubrać.
*Z perspektywy Harrego*
Od
wczorajszego wieczoru kiedy Natalia napisała że chce się ze mną spotkać cały
czas się uśmiechałem. Byłem szczęśliwy. Cieszyłem się jak głupi do sera. Podobała mi się Natalia, a każdy sms od niej
sprawiał, że byłem najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi. Chciałem żeby była moją dziewczyną, żeby była
tylko moja. Lecz nie chciałem nic popsuć, bo bardzo ją lubiłem. Jeszcze żadna
dziewczyna tak na mnie nie działała. No cóż, widać że to nie zauroczenie. Po
prostu się zakochałem. Co zrobić, ale jak to mówią serce nie sługa. Byłem tak
zakochany jak nigdy. Nie przeczuwałem jak sprawy mogą się potoczyć., ale
wracając do teraźniejszości. Kiedy wstałem poszedłem do kuchni. Tam spotkałem
resztę chłopaków i od razu się zaczęło:
- No witaj
kochasiu.- powiedział Niall.
- O co Wam
chodzi?- zapytałem.
- No jak to
o co? To nie my do 1.00 w nocy siedzimy i oglądamy zdjęcia dziewczyny, która
nam się podoba. No i nie umawiamy się na spotkania.- Ciągnął dalej blondynek.
-
Podsłuchujecie?- zapytałem wkurzony.
- Nieeee.-
przedrzeźniał się Louis. Zmierzyłem mojego przyjaciela wzorkiem- Dobra, dobra.
My już swoje wiemy.- Dokończył.
-A tak
zmieniając temat. Na kiedy się umówiłeś
z Natalią?- zapytał dotychczas opanowany Liam.
- Na dziś.
O 15.00 przyjdzie.- Powiedziałem, wypiąłem klatę i szeroko się uśmiechnąłem.
-A Angela
też przyjdzie?- Zapytał zaciekawiony Niall.
- Chyba
nie. Natalia w każdym bądź razie nic mi nie napisała żeby brała ze sobą Angel.
-Ahaaa…-
Powiedział Nialler i momentalnie posmutniał.
- Nie martw
się jeszcze nie raz przyjdzie- Powiedziałem, a chłopak lekko się rozpromienił.-
Dobra chłopaki. Ja idę trochę na miasto.
-Okey.-
Powiedzieli chórkiem.
Kiedy
wyszedłem z domu nic się nie stało. Żadnych fanów, fotoreporterów. Poszedłem do
parku i usiadłem na ławce. Wtedy się zaczęło. Dobiegł do mnie tłum nastolatek.
Rozdałem autografy i odpowiedziałem na kilka pytań. Kiedy wracałem spotkałem
osobę, której miałem nadzieje nigdy nie spotkać.
-O Harruś!-
krzyknęła do mnie dziewczyna.
-Hej-
powiedziałem od niechcenia. Była to moja eks dziewczyna, która jak się okazało
rok temu przeprowadziła się do Polski. Zaczęła gadać o tym jak to za mną
tęskniła i w ogóle. Kiedy powiedziałem, że muszę iść zrobiła coś czego się nie
spodziewałem. Mianowicie pocałowała mnie. Oczywiście ktoś zrobił nam zdjęcie.
Kiedy się ode mnie odkleiła powiedziała cześć, pomachała mi i poszła dalej jak
gdyby nigdy nic.
Kiedy
wróciłem do domu opowiedziałem chłopakom co się stało. Oni nie mogli w to
uwierzyć, że ta wywłoka znów się mnie uczepiła. Martwiłem się też tym co
pomyśli Natalia, gdy zobaczy te zdjęcia w Internecie. Nie chciałem, żeby
pomyślała, że staram się o jej względy a na boku mam inną. Postanowiłem pójść do swojego pokoju i wejść
na neta. To co zobaczyłem… Wkurzyłem się na maxa. Było tam zdjęcie moje i
Britney, która mnie całuje. Pod fotką był podpis:
„Czy Harry
Styles w Polsce znalazł dziewczynę?”
Pokazałem
to zdjęcie chłopakom. Byli tak samo wkurzeni jak ja.
Około 14.30
postanowiłem zrobić coś do jedzenia.
*Z perspektywy Natalii*
Bałam się
tego dnia jak cholera. Kiedy ubrałam się poszłam zjeść śniadanie. Poszłam do
salonu i włączyłam telewizje. Obejrzałam jakieś 3 chore seriale i poszłam do
pokoju się przebrać. Wybrałam czarne rurki, białą bluzkę z jakimiś napisami i
czarny sweterek i zrobiłam lekki makijaż. Potem włączyłam laptopa i weszłam na
jakiś profil plotkarski. To co zobaczyłam strasznie zabolało. Było tam zdjęcie
na którym Harry całuje się z jakąś dziewczyną, a pod nim podpis:
„ Czy Harry
Styles w Polsce znalazł dziewczynę?”
Tego było
za wiele. Nie był moim chłopakiem, ale najpierw zapewniał mnie o tym jak mu się
podobam i w ogóle, a potem? Potem nazywa mnie i Angelę nachalnymi fankami, a na
drugi dzień całuje się z jakąś wywłoką w parku.
W końcu
doszła 14.30. Postanowiłam wyjść z domu. Po 30 minutach byłam na miejscu.
Zadzwoniłam, a drzwi otworzył mi Louis.
- O, hej
Natalia.
-Hej, jest
Harry?
- Tak jest
u siebie na górze.- powiedział pasiasty.
-Mogę do
niego pójść?- zapytałam niepewnie.
- Tak
jasne. Wchodź- wskazał gestem ręki abym weszła- Pierwsze drzwi na prawo-
powiedział Lou i zaprowadził w stronę schodów.
Poszłam na
górę. Podeszłam do drzwi wskazanych przez Louisa i lekko zapukałam.
- Proszę.-
Powiedział Harry.
- Hej.
Musimy pogadać. – powiedziałam już lekko wkurzona.
- No
dobrze. Ale coś się stało?- zapytał zaniepokojony.
-Ty się
jeszcze pytasz?- spojrzał na mnie z pytającą miną- Ty naprawdę jesteś taki
głupi? Najpierw zapewniasz mnie jak bardzo ci się podobam i w ogóle a potem
wypisujesz na twitterze że to były TYLKO jakieś mega, mega nachalne fanki?
- A co
miałem powiedzieć?- zapytał zdziwiony.
- A skąd ja
mam to wiedzieć? Ty powinieneś wiedzieć.
Żeby tego było jeszcze mało dzisiaj widziałam zdjęcie na którym całujesz się z
jakąś wywłoką!- zaczęłam krzyczeć.
- To nie
tak jak myślisz.- powiedział próbując mnie uspokoić .
- A jak!?-
znowu krzyknęłam.
-Masz
rację, to jest wywłoka- zaczął- ale to jest moja była. Okazało się, że
przeprowadziła się do Polski rok temu. Kiedy mnie zobaczyła zaczęła nadawać o
tym jak za mną tęskniła i w ogóle. A potem zaczęła mnie całować.
- Nie no
super sobie to ułożyłeś. I że ja mam ci niby w to uwierzyć?!
- No
raczej! Tylko, że ja tego nie wymyśliłem. To jest prawda.- powiedział tym razem
podniósł trochę ton głosu.
-Taaa…
jasne.
- To jak
mam cię przekonać że to prawda?
- A skąd ja
to mam wiedzieć! Straciłam do ciebie cały szacunek!- powiedziałam spokojniej,
ale w środku we mnie aż się gotowało.
- A może
tak cię przekonam?- powiedział i przysunął się do mnie chcąc mnie pocałować.
Szybko wstałam a on zaraz za mną.
- Nawet nie
myśl że tak mnie przekonasz!- krzyknęłam i przyłożyłam mu z otwartej dłoni.- W
moich oczach nic już nie znaczysz!- Kiedy to powiedziałam spojrzałam na niego.
Patrzył na mnie zdezorientowany i
trzymał się za policzek. Kiedy wychodziłam powiedziałam tylko- Więcej do mnie
nie pisz i nie dzwoń.
Wybiegłam z
jego pokoju trzaskając drzwiami. Kiedy doszłam do salonu od razu posypały się
pytania typu: co się stało, dlaczego u was było tak głośno, pokłóciliście się?
Powiedziałam
tylko:
- Jak
chcecie wiedzieć to zapytajcie się swojego przyjaciela.- krzyknęłam i wybiegłam
z domu trzaskając drzwiami.- biegłam
przez ulicę płacząc. To nie było na moje nerwy. Za dużo w życiu wycierpiałam.
W swoim
domu byłam około 16.00
- O szybko
wróciłaś- zaczął tata.
- A tak.
Pokłóciłam się z Harrym ale nie chcę o tym rozmawiać.
- Dobrze
jak chcesz.- powiedział i poszedł do kuchni.
Ja
pobiegłam do siebie do pokoju. Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać. Sama nie wiem dlaczego ale tak. Zaczęłam
płakać. Może dlatego że w głębi serca kochałam go? Nie wiem. Tak minęła mi reszta
dnia. Na siedzeniu i na użalaniu się nad sobą. Około 21.00 postanowiłam pójść
się umyć. Około 21.30 położyłam się spać. Szybko zasnęłam bo miałam bardzo
ciężki dzień. Przed spaniem napisałam tylko Angeli, że jutro się odezwę.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie! Rozdział, który miał się pojawić wczoraj, pojawia sie dzisiaj. Wczoraj nie było mnie dlatego musiałyście na niego czekać. Mam nadzieję, że pojawią się jakieś komentarze.Wam życzę miłego czytania, a ja mykam. Papaśki i do zobaczenia.
PS Przypominam, że jeśli chcecie to pod rozdziałem możecie zostawiać pytania do bohaterów.
Pozdrawiam, ściskam i całuję/NarryLoveForever