wtorek, 19 marca 2013


Rozdział 12: „…Ale musisz mi pomóc…”

*Z perspektywy Angeliki*
Kiedy Natalia opowiedziała mi całą historię z Harrym byłam na niego wkurzona. Powiedziała mi także o tym, że jej się podoba. Troszkę mnie wkurzyła bo nigdy o tym nie mówiła, ale szybko mi minęło. Bawiłyśmy się świetnie. Po dłuższych próbach dodzwonienia się Harrego do Natalii postanowiłyśmy, że zablokujemy jego numer. Po 20 postanowiłam wrócić do domu.
Kiedy wróciłam do domu od razu poszłam do swojego pokoju. Cieszyłam się z tych wakacji, ale też ich się bałam. Cieszyłam się bo miałyśmy prawie na całe 2 tygodnie zostać same, ale bałam się bo było One Direction. Było w Polsce na całe wakacje. Żeby tego było mało mieszkaliśmy bardzo blisko siebie. Niby nie wiedzieli gdzie mieszkamy, ale mieli nasze numery. Znając ich to im wystarczy żeby nas znaleźć, a na pewno Harremu. On miał pretekst żeby szukać Natalii. Chciał jej za wszelką cenę wszystko wytłumaczyć. Po chwili usłyszałam telefon. Myślałam, że to Natalia, ale myliłam się. Był to Niall. Niby nie byłam na niego zła, ale nie miałam ochoty odbierać.  Rzuciłam telefon na tapczan i usiadłam do komputera. Postanowiłam wejść na twittera i facebooka.
*Z perspektywy Nialla*
Siedziałem w domu i oglądałem telewizje.  Harry na początku nie chciał nam powiedzieć o co chodziło z Natalią, lecz po dłuższych namowach wszystko opowiedział.  Później cały czas siedział w pokoju. Wyszedł tylko raz coś zjeść. Był strasznie przygnębiony całą tą sytuacją. Postanowiłem zadzwonić do Angeliki, bo wiedziałem że Natalia na pewno wszystko jej opowiedziała. Dzwoniłem raz, drugi, trzeci i nic. Przez 20 minut próbowałem się do niej dodzwonić. W końcu odebrała.
*Rozmowa*
-Hej, Angelika.
- O, cześć Niall.
-Posłuchaj, musimy porozmawiać.
- Też tak myślę. Proszę opowiedz mi o co chodzi z Harrym i tą dziewczyną?
- Chodzi Ci o Britney. No więc tak. 2 lata temu Harry z nią chodził. Ona od samego początku leciała tylko na jego sławę i kasę. Ogólnie chodziła do klubów i dużo imprezowała. Raz Harry przyłapał ją na zdradzie. Zrobił im fotki, a na drugi dzień spotkał się z nią i jej to wszystko pokazał. Ona oczywiści się broniła. Że to nie ona, że go naprawdę kocha i ogólnie. Harry jej uwierzył. Później okazało się, że to była ona i, że nie był to pierwszy raz kiedy go zdradziła. W końcu się z nią rozstał.
- No dobrze. Ale co to ma wspólnego z tym pocałunkiem?
- No właśnie jak przyjechaliśmy do Polski to Harry poszedł na spacer no i ta wywłoka go niestety znalazła. Okazało się, że rok temu się tu przeprowadziła.  Zaczęła go przepraszać, mówić jak za nim tęskniła i ogólnie, a jak jej powiedział, że musi iść to ona go zaczęła całować. Paparazzi jak paparazzi. Zaczęli im robić zdjęcia.
- Wiesz co? Ja ci wierzę, ale żeby Natalia wybaczyła Harremu to musiałbyś jej to opowiedzieć.
-No dobrze, powiem jej, ale musisz mi pomóc.
- Ale jak ja ci mam pomóc?
- Wiesz, że jak bym do niej zadzwonił to ona nie odbierze i nie będzie chciała się spotkać więc mam pomysł…
*Z perspektywy Angeliki*
- Wiesz, że jak bym do niej zadzwonił to ona nie odbierze i nie będzie chciała się spotkać więc mam pomysł…
- Jaki?- zapytałam zdziwiona.
- Mogłabyś ją wyciągnąć na miasto?- odpowiedział pytaniem na pytanie.
-W sumie to mogę. To zróbmy tak. Ja ją wyciągnę do centrum, a ty tam będziesz czekał i w tedy jej wszystko wytłumaczysz.
- No dobrze. A gdzie dokładnie?- zapytał.
- Zaraz Ci wyślę adres jakiejś kafejki gdzie nikt Was nie zaczepi. Ale pamiętaj weź ze sobą Harrego bo inaczej jej nie przekonamy.
-Dobra. To czekam na sms-a. Pa, pa.
-Pa, pa.
*Koniec rozmowy*
Szybko sprawdziłam jakieś kafejki w centrum i wysłałam adres Niallowi. Była godzina 23.30 więc postanowiłam pójść się umyć. Około 24.30 zasnęłam.

-------------------------------------------------------------------------------
I jest kolejny rozdział. Wybaczcie, że długo nic nie dodawałam ale miałam karę na neta. Mam nadzieję, że przez tą dość długą nieobecność nie straciłam czytelników, o ile oczywiście jacyś są. Teraz postaram się dodawać rozdziały regularnie. Mam nadzieję, a zarazem ogromną prośbe, aby każdy kto czyta tego bloga zostawił po sb jakiś ślad. Nwm na przykład pytanie do bohaterów, link do bloga czy chociaż niech odda głos w ankiecie.  I to by było na tyle z mojej strony. POzdrawiam, ściskam i całuję/ NarryLoveForever


PS Chciałabym Was gorąco zaprosić na tego bloga http://live-dreams-and-never-say-never.blogspot.com/

1 komentarz:

  1. Anonimowy3/20/2013

    ŁIIIIII!!!! :D
    nawet nie wiesz, jak długo czekałam na tem rozdział :D
    wreszcie się chyba zaczyna układać :D
    Taka prośba: nie kombinuj za dużo, żebyś miała karę na neta, bo opowiadanie jest genialne :D Czekam na następny rozdział :D
    werox

    OdpowiedzUsuń