Rozdział 5: „Z wielką przyjemnością”
Po
otrzymaniu autografów znów zwiałam. Sama nie wiem dlaczego. Później szłam
posprzątać po koncercie, gdy nagle zauważyłam że nie mam telefonu. Nie
przejęłam się tym jednak bo wiedziałam że Marek ma jeszcze porozmawiać z
chłopakami. Na pewno zauważy że go tam zostawiłam i mi go przyniesie. Długo nie
czekałam. Usłyszałam czyjeś kroki i ciche:
-Hej-
powiedział ktoś, ale po angielsku. Myślałam że to mój przyjaciel bo często
lubił mnie w ten sposób przedrzeźniać chcąc mi udowodnić że nie umiem
perfekcyjnie angielskiego. Szczerze to zdziwiło mnie że wita się ze mną pomimo
tego że przed chwilą się widzieliśmy.
- Hej-jednak
odpowiedziałam.
-Zauważyłem
że zostawiłaś telefon- zaczął nieznajomy. Teraz już miałam pewność że to nie
Marek- więc Ci go przyniosłem.- Podniosłam się, bo byłam w trakcie zamiatania.
-Dzięki.-
Wzięłam telefon do ręki po czym mnie zamurowało. Zobaczyłam tam Harrego
Styles’a.
-Nie ma za
co- powiedział patrząc mi w oczy. Ja oczywiście byłam zdenerwowana co chyba
wyczuł.- Ale tym razem nie masz gdzie ode mnie uciec- dodał podśmiechując się,
trzymając mnie za nadgarstki.
- No jak
widać- powiedziałam, lekko podnosząc ręce do góry.
-A tak
sorki- po chwili puścił mnie.
-Mogę Ci w
czymś pomóc?- zapytałam, biorąc się za dalsze sprzątanie.
-Nie.
Chciałam tylko pogadać.
-Aha. No to
gadamy…- powiedziałam chcąc go podenerwować.
-Dlaczego
jesteś taka nie miła?- zapytał ze smutkiem.
- Wcale nie
jestem nie miła. Żartuję sobie przecież- powiedziałam z uśmiechem- Tak na serio
o czym chciałeś pogadać?
- W sumie to
chciałem się czegoś o tobie dowiedzieć i zapytać dlaczego uciekłaś już dwa
razy?- zapytał pomagając mi sprzątać.
- Nie musisz
mi pomagać sprzątać-zaczęłam.
-Ale chce-
usłyszałam cichą odpowiedź.
-No więc
tak. Mam na imię Natalia- zaczęłam- mieszkam tutaj, jestem Polką, mam dwie
przyjaciółki, chłopak który z Wami rozmawiał to mój przyjaciel, mam siostrę i
uwielbiam wasz zespół- dokończyłam- to chyba tyle ile powinieneś o mnie
wiedzieć.
-Aha. A
dlaczego uciekłaś?- znów powtórzył wcześniejsze pytanie.
- Bo bałam
się że jak się będę miała odezwać to spanikuję i wyjdę na idiotkę- powiedziałam
ze smutkiem.
-Ale teraz
normalnie ze mną rozmawiasz.
-Bo mnie
zaskoczyłeś. A teraz strach przed rozmową z Tobą jakoś mi minął- powiedziałam
weselsza.
-No to się
cieszę- powiedział po czym mnie przytulił. Zdziwiło mnie to, ale cóż za
gwiazdami nie nadążysz więc odwzajemniłam uścisk.
Później
jeszcze porozmawialiśmy ciągle sprzątając. Nagle rozległ się dzwonek komórki.
Okazało się że była to komórka Harrego. Odszedł kawałek i zaczął rozmowę:
-Halo?...A
hej… Naprawdę?...To super… No jasne, że tak. Wiesz przecież… Jak będzie chciała to czemu nie… Okey czekam…
Chwilę
później się rozłączył. Podszedł do mnie:
- Wiesz co
ja już muszę lecieć. Ale mam pytanie…- zawahał się.
- Jakie?
-Podałabyś
mi numer telefonu? No i oczywiście skypa- powiedział z nadzieją.
-No jasne.
Nie ma sprawy- powiedziałam a Harry od razu się rozweselił.
Wymieniliśmy
się numerami, a na odchodne Harry przytulił mnie. Kiedy oderwaliśmy się od
siebie, poszłam w swoją stronę. Za chwilę jednak mnie zawołał:
-Natalia!
-Tak?-
zapytałam. Podchodząc do Niego.
-Mam
pytanie. Okazało się że w Polsce zostajemy do końca wakacji.- zaczął- Chciałabyś
do nas wpaść i poznać resztę chłopaków?- zapytał.
- Z wielką
przyjemnością. Tylko mam pytanie.- powiedziałam stanowczo.
-Jakie?-
zapytał Hazza.
-Czy mogłaby
przyjść ze mną moja przyjaciółka?- zapytałam niepewnie.
-Jasne, że
może- Powiedział. Strasznie się ucieszyłam, po czym go przytuliłam. Strasznie
się zdziwił.
-Przepraszam-
wykrztusiłam.
- Nic się
nie stało- powiedział po czym sam mnie przytulił. Później ustaliliśmy dzień i
godzinę spotkania. Podał mi także adres- Do zobaczenia.-dodał.
-Na razie.-
odpowiedziałam po czym z uśmiechem na ryju pobiegłam na autobus.
-------------------------------------------------------------
No to mamy rozdział 5. Nie jestem z niego zbytnio zadowolona. Nie wiem kiedy będzie następny ponieważ w tym tygodniu mam dużo nauki. Może coś uda się napisać na lekcjach. Postaram się go napisać najpóźniej do soboty, ale jak już mówiłam nic nie obiecuję. Pozdrawiam, ściskam i całuję/ NarryLoveForever
Hej :D
OdpowiedzUsuńŻe tak powiem, przytulaśny rozdział :D
Fajnie napisane opowiadanie, czekam na więcej, i oby jak najszybciej :D
Werox (tak, dobrze mnie znasz)