piątek, 2 listopada 2012


Rozdział 1: „Żartujesz sobie ze mnie?”
Odebrałam telefon:
-Halo?- powiedziałam.
-No heeejka kochana- powiedziała dziewczyna po drugiej stronie przeciągając słowo „HEJKA”.
-Ooo, hejka Sandruś- grzecznie odpowiedziałam.
-Posłuchaj, mam genialny pomysł.- prawie krzyknęła do telefonu. Ona i jej genialne pomysły. Kocham ją za to.
- Zamieniam się w słuch.
-Otóż. Pomyślałam sobie, że może rozpoczniemy wakacje od jakiegoś wypadu na miasto. Oczywiście ja, ty i Angela.- powiedziała radosna. Z resztą kiedy ona nie była radosna.
-No dobra. Tylko gdzie i o której? A i jeszcze jedna sprawa zadzwoniłabyś do Angeli bo ja muszę się ogarnąć.
-To może o 12.00 na pętli? No i oczywiście zadzwonię do Angi.
-No dobra może być. Dzięki Ci jeszcze raz. Napisz mi jeszcze co na to Angela. Pa, pa- powiedziałam uśmiechając się sama do siebie.
-Nie ma za co. To pa, pa. No i obiecuje, że napiszę.-rozłączyła się.
  Podeszłam do szafy i zaczęłam poszukiwania ubrań na dzisiejszy dzień. Wybrałam krótkie, jeansowe, jasne spodnie do tego szarą bokserkę no i oczywiście moje ukochane czarne trampki. Po wyborze ciuszków pobiegłam do łazienki, którą miałam na wyłączność dla siebie. Wzięłam krótki prysznic, wysuszyłam włosy, ubrałam się we wcześniej wybrane ciuchy i zrobiłam lekki makijaż. Później dostałam sms-a od Sandry. Jak zwykle szukałam telefonu. U mnie to żadna nowość, zawsze go gubię. Gdy już odnalazłam zgubę nadusiłam przycisk pokaż, co umożliwiło mi odczytanie wiadomości:
„ Angelika z wielką chęcią pojedzie. Do zobaczenie. A i jak coś to nie idź na przystanek. Wpadniemy po Ciebie z Angi ok. 11.30. Xoxo”
Ja szybko odpisałam:
„Ok. Nigdzie się nie ruszam. Chyba, że jakiś przystojniak mnie porwie. Hahahah. Xoxo”

Nagle zobaczyłam, że mój telefon znów dzwoni i wydobyła się z niego bardzo znana mi melodia. Wzięłam go do rąk i zobaczyłam że dzwoni do mnie mój kumpel z obozu. Od razu odebrałam:
-Hej piękna.- zawsze tak do mnie mówił, w końcu byliśmy jak rodzeństwo.
-Hejka brzydalu- odpowiedziałam chcąc mu dogryźć.
-Czuję się urażony- powiedział- Miałem dla Ciebie dobre wieści, ale skoro nie chcesz wiedzieć i mnie obrażasz to ja spadam.- dokończył.
-Nie, nie. Żartowałam przecież. Więc jakaż to ważna wiadomość że dzwonisz do mnie o 10 rano?- zapytałam z powagą.
-Otóż jak wiesz jestem współorganizatorem koncertów.- zaczął- i chciałem cię poinformować o kolejnym koncercie. Oczywiście jak zawsze wszystko załatwię- zaśmiał się.
-A czyj to tym razem koncert?
- A jak myślisz?
- Nie wiem Demi Lovato, Adele, Jennifer Lopez? Weź mi powiedz bo umieram z ciekawości, a przecież wiesz że sama nie zgadnę.
-No skoro tak prosisz- zażartował- Będzie to koncert pewnego Boys Bandu, a dokładnie… - chwile się zawahał-  nie wiem czy powinienem Ci mówić bo boję się o moje uszy- zaśmiał się.
-No dalej. Mów. Bo więcej się do Ciebie nie odezwę.- powiedziałam.
- No dobra, już dobra. Będzie to koncert One Direction.
-Iiiiiiii… - zaczęłam najpierw piszczeć ze szczęścia, ale potem się uspokoiłam-  Ty sobie żartujesz ze mnie? Nie chce mi się wierzyć, ale jeżeli to prawda i załatwisz mi bilety na ten koncert to jesteś super.
- A jak bym ci powiedział że już mam te bilety?
-To jesteś boski. Spotkajmy się dzisiaj o 15.00 tam gdzie zawsze ok.?
-Ok.  To na razie. Do zobaczenia- Powiedział.
- Pa, pa- Powiedziałam po czym się rozłączyłam.
Gdy wszystko do mnie doszło zaczęłam jeszcze głośniej niż ostatnio piszczeć ze szczęścia. Dopiero po kilku sekundach zorientowałam się że tylko ja wstałam, ale jakoś nie robiło mi to różnicy czy wszystkich pobudzę czy nie.
*Z perspektywy Asi*
Spałam sobie spokojnie gdy nagle usłyszałam głośny pisk  i muzykę. Spojrzałam na zegarek. Była 10.30. Wstałam i poszłam do pokoju z którego dobiegały dźwięki. Tak jak myślałam dobiegały one z pokoju Natalii. Wbiegłam  do niej nawet nie pukając i wydarłam się na całe gardło:
-Co tu do jasnej cholery się dzieje! Spać nie można! Jest sobota dopiero 10.30 a ty na całą chatę się drzesz!- powiedziałam, a raczej wykrzyczałam nie robiąc przerw na nabranie powietrza.
-Jak to co się dzieje- broniła się Nati- przed chwilą dzwonił do mnie Marek i powiedział że jest koncert One Direction…
-No i co z tego- przerwałam jej- to nie powód żebyś na całą chatę się wydzierała.
- Daj mi dokończyć! -krzyknęła- wiesz przecież że Marek zawsze mi załatwia bilety i powiedział ze już je ma. I dla tego jestem taka szczęśliwa- powiedziała
-Dooobraaaa. Wiesz, ze ja nigdy nie rozumiałam, nie rozumiem i nie zrozumiem twojej wielkiej miłości do 1D, ale weź chociaż muzykę ścisz i nie drzyj się tak. Proszę Cie- powiedziałam
- Ok. Już będę ciszej, już trochę ochłonęłam.- powiedziała wachlując sobie rękoma twarz.
-Dzięki Bogu.- powiedziałam i wyszłam z jej pokoju trzaskając drzwiami
*Z perspektywy Natalii*
Okeeeey. To było dziwne. To całe  „WEJSCIE” Aśki. Po tym całym incydencie pobiegłam na dół bo zbliżała się 11.00 a jeszcze musiałam zjeść śniadanie. Na dole zastałam tatę.
-Dokąd idziesz- zapytał.
-Umówiłam się z Angela i Sandra na miasto- mówiłam smarując chleb nutellą.
-A to pewnie by ci się kasa przydała- powiedział co mnie zaskoczyło. Bo to zawsze ja musiałam się o parę groszy prosić.
-W sumie to trochę mam ale więcej tez by się przydało.
- No dobra. Tu masz kasę ale nie przetrać wszystkiego.
-No wiesz co tato? Przecież ostatnimi czasy oszczędzam.
-No niech Ci będzie- powiedział.
Usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Dobra ja lecę. Pa, pa. Obiad zjem z dziewczynami na mieście.- rzuciłam wychodząc z kuchni.
Otworzyłam drzwi.
-Hej śliczne- powiedziałam i pocałowałam obydwie w policzek.
-Cześć Natka- powiedziały równo. Później ruszyłyśmy na miasto.
Po długim łażeniu bez sensu stwierdziłam ze idziemy na prawdziwe zakupy.


-------------------------------------------------------------------------
No i mamy 1 rozdział. Prosimy o komentarze. Jeśli nie pojawią się co najmniej 2, jutro nie dodamy kolejnego rozdziału. Mamy nadzieję, że ten się spodobał. Całujemy i pozdrawiamy/NarryLoveForever

2 komentarze:

  1. Podoba mi się, super rozdział :)

    Zapraszam do mnie


    http://one-direction-opowiadanie-i-inne.blog.pl/

    http://one-1d-magic-hogwart.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. zapowiada się ciekawie... dałaś linka na moim blogu, więc przeczytałam heheh... zawsze staram się czytać blogi moich czytelników, w ten sposób mogę dużo się nauczyć... dzięki za zaproszenie!

    OdpowiedzUsuń