Uwaga! Wspólna notka. (czyt. Horan'owa and Harold'owa)
Jeśli ktoś Wam powie, że Keviny są miłe nie wierzcie.
Wczoraj byłam z przyjaciółką (czyt. z Horan'ową) w mieście. Kupiłyśmy coś do jedzenia i poszłyśmy do parku. Po chwili moja BF zauważyła owego Kevina. Zabrała moje frytki i zaczęła mu je rzucać. Po jakiś 15 minutach było ich (czyt. Kevinów) z jakieś 20. Zaczęłyśmy śmiać się jak porąbane. Ludzie, którzy przechodzili koło ławeczki na której siedziałyśmy patrzyli się na nas jak byśmy z psychiatryka uciekły. No weźcie sobie wyobraźcie. Na ławce siedzą dwie dziewczyny chichrają się jak głupie a koło nich stado gołębi. W końcu moja niezwykle inteligentna przyjaciółka stwierdziła, że przestanie je karmić. Jeden nas nawet zaatakował i zaczął przed nami latać jak by miał nam zaraz na głowy powskakiwać. Potem stwierdziłyśmy, że usiądziemy gdzieś indziej, ale one zaczęły nas gonić. Jak wyszłyśmy z parku stwierdziłyśmy, że na najbliższe kilka tygodni mamy dosyć Kevinów.
Nie no inteligentne my. A właściwie Horan'owa (cytuję):
-Wiesz co? One bardzo lubią frytki, ale po nich głupieją.
Nie no słuszna i bardzo inteligentna uwaga. Hahahahahahahahahahahah. Nam jednak odwala.
PS. Co do rozdziału. Wybaczcie, że nie wstawiłam ale nie wyrobiłam się z nim. Po prostu dużo nauki. W szkole wyjechali mi z kilkoma zagrożeniami i trzeba było coś popoprawiać. Nie obiecuję, ale postaram się dodać rozdział jutro albo we wtorek. Pozdrawiam, ściskam i całuję.../ NarryLoveForever.
Huhe a ja Keviny widzę na sprawdzianach XD Po prostu odwala mi już ;) Czekam na NN
OdpowiedzUsuń:)