Rozdział 7: „Całuję”
*Z perspektywy Natalii*
Obudził mnie
dźwięk sms-a. Był on od Angeliki:
„Hej. O
której wczoraj wróciłaś? Xoxo”
Szybko
odpisałam:
„Hejka.
Wróciłam ok. 22.00. Ale nie zgadniesz co się stało. Xoxo”
„Masz rację
nie zgadnę”
„Otóż
wczoraj jak byłam po koncercie po autografy rozmawiałam z 1D. Później okazało
się że zostawiłam telefon. Poszłam sprzątać, a potem Harry przyniósł mi
telefon. Rozmawialiśmy trochę, a później zaprosił mnie i Ciebie do siebie,
żebyśmy wszystkich poznały. Xoxo”- szybko odpisałam z wielkim uśmiechem na
twarzy.
„A na kiedy
się umówiłaś?”
„O matko.
Zapomniałam, że na dzisiaj na 15.00. Wejdź na fejsa i wszystko Ci napiszę”
Chwilę
później Angela wszystko już wiedziała więc umówiłyśmy się na 14.15. Chwilę
później dostałam kolejnego sms-a. Trochę się zdziwiłam, bo myślałam że to
Angela a przecież przed chwilą wszystko jej na fb napisałam. Okazało się że
wiadomość była od Harrego:
„Heeej
piękna. Mam nadzieję że nie obudziłem Cię. Dzisiejsze spotkanie aktualne?
Całuję, Harry”
Nie
zastanawiając się, odpisałam mu:
„Hejka. Nie,
nie obudziłeś mnie. Dzisiejsze spotkanie jak najbardziej aktualne. Chyba że nie
chcecie. Całuję Natalia”
„To się
cieszę. Jasne że chcemy. J Od kiedy nie masz nic przeciwko temu że mówię do Ciebie
piękna i „CAŁUJESZ”? O.o Harry”
„Powiedzmy
że od teraz. Całuję… przystojniaku.”
„Awww…”-
napisał Hazza
„Podobasz mi
się wiesz? Jesteś piękna, miła, inteligentna… Uwielbiam Cię”
„Tak, tak
wiem. Nie słódź mi już tak. Ja kończę.
Pa, pa. Pozdrów chłopaków. Całuję”- odpisałam
„Pa, pa.
Całuję Cię mocno.”
Pisałam z
Harrym dość długo. Kiedy skończyłam była godzina 11.45. Postanowiłam wstać i
pójść się ogarnąć do łazienki. Tylko, że najpierw musiałam wybrać ciuchy. Po 10
minutach namysłu stwierdziłam że założę to:
Umyłam
twarz, zrobiłam lekki makijaż i zeszłam do kuchni żeby zrobić sobie śniadanie.
W domu nikogo nie była bo tata musiał załatwić coś na mieście, a moją ukochaną
siostrzyczkę (czujecie ten sarkazm? ) wywiało gdzieś do jakiejś koleżanki czy
coś. Kiedy zjadłam posiłek była dopiero
12.30, więc postanowiłam pooglądać telewizje. Latałam po kanałach bo nic
ciekawego nie było. Zatrzymałam się na ESKA TV właśnie leciała jedna z moich
ulubionych piosenek „Nickelback- Trying Not To Love You”, a zaraz po niej
piosenka, którą uwielbiałam „One Direction- Live While We’re Young”. Oglądałam
telewizje jeszcze dość długi czas i myślałam jak by to było być przyjaciółką
albo chociaż koleżanką chłopaków z 1D. Dzisiaj, razem z Angelą miałam się o tym
przekonać. Z rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć, okazało
się że była to moja przyjaciółka. Ucieszyłam się na jej widok bo to oznaczało
wyjście do chłopaków. Wczoraj wieczorem nie mogłam wytrzymać ze szczęścia ale
jakoś się ogarnęłam i dałam radę zasnąć. Rano było wszystko w porządku aż do
momentu kiedy przyszła Angela.
-Hejka
Angeluś- zaczęłam.
-Hej-odpowiedziała-
To jak idziemy do tych twoich przystojniaków?
-No jasne że
tak już się nie mogę doczekać aż zobaczę Harrego i poznam resztę chłopaków. –
powiedziałam po czym wyjęłam klucze i zamknęłam dom.- A ty choć trochę się
cieszysz że ich poznasz?- ciągnęłam dalej.
- Trochę
tak. Może nawet troszkę więcej. A tak po za tym masz szczęście że razem
uczyłyśmy się angielskiego i że dobrze go umiem bo gdyby tak nie było to teraz
sama śmigałabyś do chłopaków.
-No przecież
wiem. Dziękuję Ci jeszcze raz że się zgodziłaś pójść do nich razem ze mną.
-Nie ma za
co. Czego nie robi się dla przyjaciół- w tym momencie obie zaczęłyśmy się
śmiać.- A tak po za tym to powiedz mi. Ale tak szczerze. Czy tobie czasem nie podoba
się Hazza.
- No może
trochę- powiedziałam i zarumieniłam się.
-
Wiedziałam- krzyknęła Angela i zaczęła się śmiać i dopytywać o wiele rzeczy
związanych z Harrym.
*Z perspektywy Harrego*
Po poznaniu
Natalii nie mogłem przestać o niej myśleć. Cały czas myślałem o naszej
wczorajszej rozmowie. Całe szczęście że zostaliśmy dłużej w Polsce bo gdyby tak
nie było mógłbym nigdy już jej nie spotkać.
-Spodobała
Ci się. Co nie?- zaczął Niall.
-Że co? Niby
kto?- zapytałem choć dobrze wiedziałem o kogo chodzi. Nie chciałem im się tylko
ze wszystkiego znowu spowiadać.
- No jak to
kto? Ta cała twoja Natalia co zgubiła telefon.- ciągnął dalej blondasek.
-A o Natalię
Ci chodzi.- udałem zdziwionego.
- Dobra nie
kręć. Wszyscy wiemy że ci się spodobała. Znamy Cie na wylot- powiedział Zayn
poruszając śmiesznie brwiami.
-A nawet
jeśli to co?- zapytałem. Skoro już wiedzą nie ma sensu ukrywać.
-Jak to co?
Czy ty mnie zdradzasz Harry? Czuję się zazdrosny- powiedział Louis udając że
płacze.
-Na to
wygląda.- powiedziałem i Wszyscy wybuchneliśmy gromkim śmiechem, oczywiście z
wyjątkiem Louisa, który udawał obrażonego.
-Dobra-
przerwał Liam- A o której ma przyjść ta Twoja Natalia z przyjaciółką?- zapytał.
-Ok. 15.00-
powiedziałem spoglądając na zegar- O kurde- krzyknąłem- Musimy się szykować bo
one za chwilę tu będą- mówiłem dalej.
-Dobra.
Spokojnie Harry zdążysz. Chyba…- pomyślał- że chciałeś romantyczny obiad we dwoje ale nic
nie masz uszykowane.- zażartował Louis.
-Hahahahah
Bardzo śmieszne. A ty czasem Lou nie miałeś być obrażony?- zapytałem robiąc
dziwną minę.
- A no
faktycznie. FOCH- powiedział po czym odwrócił się robiąc minę obrażonego
dziecka.
*Z perspektywy Natalii*
Byliśmy już
koło domu, którego adres podał mi wczoraj Harry. Kiedy stanęłyśmy przed
drzwiami strasznie się zestresowałam. Najchętniej to poszłabym do domu, tak
bałam się spotkania z nimi. Spojrzałam niepewnie na Angelę. Ona pokiwała tylko
głową na znak że mam pukać. Ciężko przełknęłam ślinę po czym zapukałam...
---------------------------------------------------------------------------
Nowy rok, nowy rozdział. Może trochę za późno na życzenia noworoczne no, ale co mi tam. No więc życzę Wam dużo szczęścia, zdrowia, spełnienia marzeń. Życzę także, aby ten rok był sto razy lepszy niż ubiegły, a "13" w dacie nie przynosiła pecha. No i bym zapomniała. Życzę także, aby każda z Was mogła pójść na koncert One Direction i oczywiście by mogła ich poznać.
No i to by było na tyle. Następny rozdział postaram się napisać na sobotę, a tymczasem życzę Wam Zayn'owych, Harold'owych, Niall'owych, Liam'owych i Louis'owych snów.
.jpg)
A cóż to się wydarzyło? Nadal nie ma rozdziału? :(
OdpowiedzUsuńBędę płakać ;P
A tak na serio, to serio serio czekam na następny rozdział :D
W-x